Mammotoniczna biopsja piersi – tylko jedno ukłucie

Mammotoniczna biopsja piersi – tylko jedno ukłucie

Kobiety, które dbają o wygląd swoich piersi oraz o ich zdrowie coraz częściej wykonują badania mammograficzne bądź USG piersi. Zamiany wykryte podczas tych badań muszą być szybko ponownie zdiagnozowane, by móc ocenić czy są złośliwe, czy łagodne. Jedynym pewnym i dającym miarodajną odpowiedź jest biopsja: chirurgiczna, cienkoigłowa i gruboigłowa.

Niezbyt przyjemne

Najbardziej rozpowszechniona jest biopsja chirurgiczna. Pacjentka musi być poddana znieczuleniu ogólnemu. Chirurg następnie nacina pierś (nacięcie ma najczęściej długość trzech centymetrów) i pobiera materiał do badania mikroskopowego. Zdarza się jednak, że u kobiet mających duże piersi, trzeba wykonać znacznie większe nacięcie, by móc dostać się do miejsca, w którym zlokalizowany jest guz. Pobranie w ten sposób wycinka dość często przyczynia się do trwałej deformacji piersi. Ponadto rana wymaga założenia szwu, a tym samym pobytu w szpitalu. Większość pacjentek po biopsji chirurgicznej szybko powraca do zdrowia, jednakże spora grupa kobiet uskarża się na dotkliwe bóle. Ponadto bardzo często po biopsji chirurgicznej może dojść do niepotrzebnego oszpecenia biustu, gdyż aż 81 procent pacjentek zdiagnozowanych w ten sposób ma zmiany „udające” nowotwór.

Biopsja grubo i cienkoigłowa wydają się zabiegami mniej inwazyjnymi. W rzeczywistości są jednak równie nieprzyjemne dla pacjentki. Aby pobrać wystarczającą ilość materiału do badania należy wykonać kilka albo nawet kilkanaście  wkłuć.

Bez deformacji piersi – biopsja mammotomiczna

Chirurdzy, którzy poszukiwali mniej inwazyjnej metody biopsji piersi skonstruowali aparat  (mammotom). Umożliwia on wykonywanie mammotomicznej biopsji piersi. W porównaniu z dotychczas znanymi metodami jest to absolutnie rewelacyjna metoda diagnostyczna.

Biopsja mammotomiczna jest techniką przezskórnego pobierania fragmentu zmienionej tkanki w celu poddania jej dokładnym badaniom mikroskopowym. W odróżnieniu od biopsji gruboigłowej pozwala ona na pobranie wielu fragmentów guza z jednego wkłucia.

Podczas wykonywania badania pacjentka leży na brzuchu, na specjalnym stole (stereotaktycznym). Pierś zostaje umieszczona w otworze oraz unieruchomiona. Urządzenie (czyli właśnie wspomniany stół) wykorzystujące promienie rentgenowskie  bezbłędnie lokalizuje miejsce zmiany i – wspomagane komputerem – z dokładnością do jednego milimetra wprowadza igłę biopsyjną. Przypomina ona dużą igłę do zastrzyków z bocznym wycięciem, przez które pobierane są wycinki. Mammotom wciąga fragmenty badanej tkanki do wnętrza igły. Następnie, mechanizm umieszczony w igle zasysa go i przetacza do specjalnego pojemnika. Lekarz wykonujący badanie obraca igłę i dokonuje kolejnego pobrania tkanki. Powtarzając kolejne operacje można pobrać tkankę z dowolnego miejsca guza.

Bezbłędna ocena

Mammotomiczna biopsja piersi dokonywana jest przy jednym wkłuciu o średnicy 1,5 milimetra. U pacjentki stosuje się jedynie znieczulenie miejscowe. Cały zabieg trwa około dwudziestu minut. Wewnątrz gruczołu piersiowego nie pojawiają się krwawienia. Blizna po wkłuciu nie przekracza jednego milimetra inie wymaga zakładania szwów.

Niezwykle ważne jest to, że system biopsji wykonanej przez mammotom zachowuje pobraną tkankę w takim stanie, który pozwala na bezbłędną ocenę histopatologiczną. Dla pacjentki istotne jest również to, że w pamięci komputera pozostaje dokładne umiejscowienie badanej zmiany. Jeżeli więc w przyszłości zajdzie konieczność ponownego przebadania piersi, można bez problemu odszukać miejsce wykonania poprzedniej biopsji.

Statystyki…

Około 5-10 procent nowotworów piersi ma podłoże genetyczne. 80 procent kobiet, które zachorują na raka piersi można wyleczyć pod warunkiem, że odpowiednio wcześnie zgłoszą się do specjalisty. Pamiętajmy, że do onkologa nie trzeba mieć skierowania od lekarza pierwszego kontaktu.

Co roku rejestruje się w Polsce około 10 tysięcy nowych zachorowań na nowotwory złośliwe piersi. Liczba ta stale wzrasta, co nie jest pocieszające. Rak piersi jest bowiem nowotworem złośliwym, który u kobiet w Polsce występuje najczęściej. Na chorobę zapada jedna na dwanaście Polek. Częstość zachorowań na nowotwory złośliwe piersi gwałtownie wzrasta po trzydziestym piątym roku życia. W ogólnej liczbie  zachorowań na raka piersi prawie trzydzieści procent dotyczy kobiet w wieku pomenopauzalnym.

Około trzydzieści procent chorych zgłasza się do lekarza zbyt późno i niestety nie można im zaproponować skutecznej terapii. Czasami jedynym rozwiązaniem może okazać się amputacja piersi. Dlatego też tak ważna jest profilaktyka. Badania piersi nie są bolesne, a czasami mogą uratować nawet życie. Pamiętajmy, że im wcześniej wykryty zostanie u nas nowotwór, tym większe szanse są na całkowite jego usunięcie. Nie dajmy się pokonać nowotworom i zgłaszajmy się na badania. Dla kobiet powyżej pięćdziesiątego roku życia mammografia jest darmowa.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *